Teraz dzieciaki maja dwa tygodnie przerwy wiosennej co oznacza, ze musze wiecej pracowac. Doklanie 9/10 godzin dziennie ale w nagrode... jedziemy w przyszlym tygodniu do Miami, wiec pocieszam sie ta perspektywa! Tam podobno bede miala tylko kilka godzin do przepracowania. Oby... Laura kombinuje tylko, zeby nie przekroczyc 10 godzin dziennie i 45 w tygodniu, Nooo, Niech kombinuje :P
Mimo wszystko troche sie zdolowalam bo pytam wszystkie au pair ile musza pracowac to kazdy/a ma mniej godzin niz ja ;/ Na szczescie poki co daje rade.
Co wiecej o pracy to, ze mimo tego, ze wiecej pracuje w tym tygodniu jestem mniej zmeczona bo Laura wrocila do swojego biura! :D No i pan Max jest znacznie grzeczniejszy. Wczoraj bylismy na karuzeli w okolicach biblioteki przy 5Av.
Przy okazji i ja pojezdzilam sobie na karuzeli ;)
W tygodniu bylam tez z Maxem w Muzeum Historii Naturalnej zobaczyc DINOZAURY, ktore Max uwielbia ale tym razem biedak zasnal i nie chcial nawet isc do Discovery room, gdzie dzieci bawia sie w archeologow. Do domu postanowilam wybrac sie pieszo, zamiast metrem i spacerowalismy przez Central Park, w ktorym wiosna w pelni!
Tyle o pracy ;) W miniony weekend udalo mi sie zobaczyc na prawde mnostwo miejsc. Jestem z tego powodu bardzo zadowolona, tym bardziej, ze uswiadomilam sobie, ze tak na prawde w NY bede jeszcze tylko miesiac. Bo... w polowie maja lecimy do Wloch na miesiac a jakos w czerwcu sie przeprowadzamy na Floryde. Nie powiem, zebym rozpaczala z tego powodu, tylko chce wszystko zobaczyc tutaj, poki tu jestem.
Najwazniejsze to wybralam sie na musical Jesus Christ Superstar! Na prawde dobry musical. Szczegolnie zrobilo na mnie wrazenie to jak dobrze aktorzy spiewali. To probka calego przedstawienia:
Poza tym bylam na paradzie z okazji dnia sw. Patryka, w Metropolitan Museum of Art, Empire State Building, Statue of Liberty, Ellis Island, Brooklyn Bridge, Little Italy, East Village (w polskiej restauracji z jedynym polskim daniem - pierogami), The Bull, The Memorial i World Trade Center, Central Park no i przy okazji wiele innych miejsc, w ktorych juz bylam wczesniej.
Widok z Empire State Building |
![]() |
The Bull |
![]() |
Na Brooklun Bridge z widokiem na inny most ;) |
![]() |
Zywiec z sokiem ... malinowym ;D |
![]() |
Mialam nie dodawac zdjec z jedzeniem ale jak kazda inna zasade i ta trzeba bylo zlamac ;) |
![]() |
Obrazek w metrze |
![]() |
Statua Wolnosci (podobno kiedys byla brazowa) Niestety nie mozna bylo wejsc do srodka bo renowacja w toku |
Parada z okazji dnia sw. Patryka i wszyszcy szaleni ludzie ubrani na zielono, tylko ja nie mialam nic zielonego ;) |
Immigration Museum on Ellis Island |
The Memorial WTC |
No i tak zamiast odpoczywac i nic nie robic ja chodzilam gdzie sie tylko dalo i po weekendzie bylam bardziej zmeczona niz w ciagu tygodnia ;) Ale dzisiaj odpoczelam w Zoo w Central Parku, gdzie wybralismy sie z Maxem, ale o tym innym razem.
Na koniec widok z mojego okna dzisiaj rano :D
Wiem, ze zaniedbuje bloga, ale nie daje rady pisac czesciej. prosze o wybaczenie ;) Pozdrawiam czytajacych!